Za brak tego dokumentu groził mandat karny nawet do 250 zł. Teraz nie mamy obowiązku mieć go przy sobie. Od 1 października weszły w życie zmiany w kodeksie drogowym. Kierujący nie musi posiadać przy sobie dowodu rejestracyjnego oraz polisy ubezpieczeniowej. W przypadku zatrzymania dowodu, kierujący jest zobowiązany do wykonania badania technicznego lub innych czynności, które były przyczyną zatrzymania dokumentu. Następnie musi udać się do organu wydającego dowód rejestracyjny. Nowelizacja ustawy ułatwi pracę funkcjonariuszom policji, którzy będą posługiwać się jedynie systemem informatycznym Centralnej Ewidencji Pojazdów. Choć przepisy obowiązują od tygodnia to nie każdy o nich słyszał. Większość osób nie korzysta z tego udogodnienia i z przyzwyczajenia nosi dokument przy sobie. Mogłoby się wydawać, że to od dawna wyczekiwana przez kierowców zmiana. Nie do końca tak jest. Dla większości osób nowelizacja ustawy nie była konieczna. Policyjna kontrola będzie przebiegała inaczej niż dotychczas. Prowadzący pojazd nadal musi mieć przy sobie prawo jazdy i dowód osobisty. Papierowa wersja dowodu przyda się wyłącznie podczas wizyty w stacji kontroli pojazdów, aby wstawić w nim pieczątkę potwierdzającą przejście badania technicznego.
Od tygodnia można jeździć bez tych dokumentów
W związku z nowelizacją ustawy w kodeksie drogowym, od 1 października możemy jeździć bez dowodu rejestracyjnego oraz polisy ubezpieczeniowej. Takie zmiany z pewnością ułatwią pracę funkcjonariuszom i posłużą kierowcom pojazdów.
- 09.10.2018 14:06 (aktualizacja 25.09.2023 03:47)
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze